Nowości grudniowe: prezenty od św. M. i nie tylko... UWAGA! Dużo zdjęć!
Grudzień:
Święta --> prezenty pod choinką.
Okres poświąteczny --> start wyprzedaży.
No i w ten sposób przybyło u mnie trochę nowości, nie tylko tych typowo kosmetycznych.
Jesteście ciekawi? Zapraszam!
1. Skórzany, pojemny portfel był na mojej chciej-liście już od dłuższego czasu.
Mój poprzedni, kupiony w Mango (bodajże z ekoskóry) nie nadawał się do użytku już po dwóch
miesiącach.
Zepsuł się w nim zamek, "skóra" popękała, do tego masa wystających nitek. Nigdy więcej.

2. O kosmetykach Makeup Revolution YouTube i blogosfera krzyczą od kilku miesięcy.
Byłam bardzo ciekawa ich wypiekanych rozświetlaczy Vivid Baked, matowych
pomadko-błyszczyków i cieni do powiek.
Od św. Mikołaja otrzymałam :
-rozświetlacze w kolorach: Pink Light i Golden Light - po kilku użyciach śmiało
stwierdzam, że to świetne produkty. Mają zadatki na bycie moim osobistym hitem.
Na pewno za jakiś czas na blogu pojawi się na ich temat kilka słów;
-wodoodporny cień do brwi w kremie w odcieniu Medium - przyznaję, że wcześniej nie używałam
tego typu kosmetyków do podkreślania brwi, możliwe więc, że zwyczajnie nie mam wprawy w ich
aplikacji. Jednak na ten moment uważam, że ten produkt do totalny bubel. Kolor jest ciepły, wpada
w miedziane, rudawe tony. Chciałam komuś go podarować, niestety nie znam żadnej osoby, której
taki odcień by pasował.
-błyszczyk w tubce w kolorze Touch- zwyczajny, półtransparentny błyszczyk. Muszę jednak
zawsze mieć w zapasie tego typu kosmetyk do ust.
-Salvation Velvet Lip Lacque, pomadka do ust w płynie o matowym wykończeniu- dam jej jeszcze
szansę, ale na ten moment mówię NIE, NIE, NIE!
Mimo, że zachwyciły mnie tylko rozświetlacze, nie skreślam jeszcze marki Makeup Revolution.
Chętnie przetestuję ich paletki cieni do powiek, róże i bronzery.
3. Perfumy - nie mogłoby ich zabraknąć pod choinką. Uwielbiam je dostawać, kupować, poznawać
nowości.
Flora by Gucci Gorgeous Gardenia marzyły mi się od 1,5 roku albo i dłużej.
Pewnego razu w perfumerii, otrzymałam próbkę tego zapachu i... przepadłam.
Jednak słabo było wówczas z ich dostępnością, a ceny oczywiście zaporowe.
Szepnęłam słówko św. Mikołajowi i...
To będzie zapewne mój ulubiony zapach na wiosnę i lato 2015.
FCUK Friction znalazły się na mojej liście życzeń pod wpływem recenzji EDPholiczki. Niedawno
trafiłam na jej bloga, w ciągu kilku dni przeczytałam większość jej wpisów i stwierdziłam, że mamy
zbliżone upodobania zapachowe.
FCUK Friction bardzo mnie zaintrygowały, zdecydowałam się na nie "w ciemno".
To był strzał w dziesiątkę! Będę używać ich głównie ciepłą wiosną i latem.
4. Tangle Teezer Salon Elite Sweet Lilac - nowa TT była mi naprawdę niezbędna. Po kilku latach
codziennego użytkowania, moja wersja kompaktowa zwyczajnie się zużyła. Po jakimś czasie
zgubiłam zatyczkę, a że szczotkę wszędzie ze sobą nosiłam... ząbki się zdeformowały.
Gdy tylko zobaczyłam nowe wersje kolorystyczne, zapragnęłam mieć je wszystkie :)
Tym razem chciałam spróbować z wersją Salon Elite- jest dużo większa niż wersja kompaktowa.
Sprawuje się jednak równie dobrze. Moje włosy nie tolerują innych szczotek, czy grzebieni, od kiedy
kilka lat temu sprawiłam sobie Tangle Teezer- dla mnie HIT.
5. Ciepły szlafrok - jakoś ciężko było mi się zebrać w sobie i go kupić, a potrzebowałam
go i marudziłam na ten temat od długiego czasu. Mój kochany Mikołaj :) mnie wyręczył i dostałam
piękny( w cudnym, liliowym kolorze), ciepły szlafrok.
Idealny na zimowe wieczory i poranki ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥
Założyłam, że nie jesteście zainteresowani moim zdjęciem w szlafroku(a na wieszaku wyglądał tak smutno), stąd brak zdjecia ;)
6. Philips Sonicare HealthyWhite - szczoteczka soniczna do mycia zębów.
Podobno zwykłe szczoteczki elektryczne, niekorzystnie wpływają na dziąsła. Przy moich
wrażliwych wolałam nie ryzykować.
Szczoteczki używam dopiero od kilku dni i jeszcze się do niej przyzwyczajam.
Za kilka miesięcy, gdy już wyrobię sobie zdanie na jej temat, pojawi się recenzja.
....................................................................................................................................................
Dodatkowo, jakby tego było mało, sprawiłam sobie ze sklepu Lady Makeup:
1. Zestaw pędzli Sigma - uroczy, prawda? :)
2. Pędzelki Maestro, Kozłowski, Essence, MUA - pędzelków nigdy dość.
3. Glazel, cień do powiek A8 - kupiony z ciekawości i teraz... mam ochotę zapoznać się z resztą
asortymentu tej marki. Prawdziwy cuuudak, zaprezentuję go pewnie niebawem.
4, Real Techniques Miracle Complexion Sponge - niezastąpiona gąbeczka do makijażu,
to już moja kolejna. Wygryzła ulubione pędzle do podkładu.
W Douglasie online jeszcze dzień przed Wigilią rozpoczęły się całkiem niezłe wyprzedaże.
Produkty znikały w oka mgnieniu. Nie zastanawiałam się zbyt długo i upolowałam:
1. Swoją pierwszą pomadkę firmy MAC, odcień Dreaming Dahlia - przed zakupem
produktów MACa powstrzymywała mnie zawsze słaba dostępność i ceny.
Później stałam się błyszczyko- i pomadko-maniaczką, a Douglas wprowadził do swojej
oferty MACa no i... stało się. Niestety. Kolor piękny, jakość więcej niż dobra, będę polować
na inne kolory, ale na wyprzedażach :)
Na FB pokazywałam ostatnio, jak Dreaming Dahlia prezentuje się na ustach.
2. Błyszczyk Clarins Prodige w odcieniu 11 Coral Tulip - to mój drugi błyszczyk z tej serii,
przyjemny produkt.
3. Błyszczyk Lancome Lip Lover - jeszcze nie testowałam. Nie miałam do tej pory żadnego
produktu do ust od Lancome. Zobaczymy, czy było warto.
4. Tusz do rzęs Collistar Mascara Infinito - zbiera dobre recenzje, więc jestem ciekawa, czy i ja
będę z niego zadowolona. Biorę się za testy, jak tylko zużyję otwarte tusze.
Oczywiście wpadło jeszcze do koszyka trochę rzeczy z Rossmanna, czy Hebe, ale nic szczególnego, co warto byłoby pokazać :)
Co nowego dostałyście lub kupiłyście sobie w grudniu? Pochwalcie się!
Same skarby :) Ja akurat na wyprzedażach odpuściłam kosmetyki i skupiłam się na kilku ciuchach :)
OdpowiedzUsuńTak właśnie sobie myślę, że nie pamiętam, kiedy ostatnio robiłam jakieś konkretne zakupy "ciuchowe" ;) Kiedyś te proporcje między zakupami kosmetycznymi, a ubraniowymi były odwrotne :)
UsuńPozazdrościć soniccare:)
OdpowiedzUsuńNa razie jeszcze się poznajemy, ale chyba się polubimy :)
UsuńPerfumy najbardziej mnie ciekawia.
OdpowiedzUsuńZdecydowanie mają w sobie to "coś" i są całkowicie w moim stylu :)
UsuńWczoraj odwiedziłam Matarnię i 7 godzinny rajd zakończyłam z parą butów (moje idą do wyrzucenia -mają dziury :D), prześwietnym sweterkiem z pingwinkiem (kocham Tkmaxxa) oraz paroma dekoracyjnymi rzeczami z Ikei do mojego nowego pokoju. :)
OdpowiedzUsuńZa to dzisiaj w Empiku dorwałam płytę Amy Macdonald za 20 zł. ;)
7godzinny rajd? Raaany... chyba nie dałabym rady :D
UsuńSweter z pingwinkiem? Na pewno uroczy :) Sama w zeszłym roku albo dwa lata temu kupiłam w New Looku sweter z pingwinkiem i uwielbiam go :)
Piękny portfel i w ogóle wspaniałe nowości! Uwielbiam szminki MAC ♥
OdpowiedzUsuńDziękuję :)
Usuńświetne zakupy:)
OdpowiedzUsuńdziękuję ;)
UsuńIle wspaniałości :) Ja w grudniu bardziej zaszalałam w Ikea niż z kosmetykami :)
OdpowiedzUsuńMnie też to niedługo czeka, a co za tym idzie- szlaban na kosmetyczne szaleństwa ;)
UsuńWspaniałe nowości :) Na widok pędzli od razu zaświeciły mi się oczy xD Też się polubiłam z gąbeczką RT ;)
OdpowiedzUsuńDzięki RT jakoś nie kusi mnie, by wydać na Beauty Blender :)
UsuńŚwietne nowości. Miłego używania :)
OdpowiedzUsuńJa dostałam portfel w podobnym kolorze pod choinkę. :-) Szczotki Tangle Teezer używam na co dzień i jestem z niej mega zadowolona. Pozdrawiam i dołączam do grona obserwujących. :-)
OdpowiedzUsuńO kurcze, sporo tego :) Zazdroszczę zwłaszcza pędzli...
OdpowiedzUsuńFantastyczne prezenty :) prawie kazdy przypadl by do gustu i mnie ;p
OdpowiedzUsuńDodaje do obs!
Byłoby mi bardoz milo, gdybys w wolnej chwili zajrzała i do mnie :))
same cudowności
OdpowiedzUsuńOgrom nowości! :)
OdpowiedzUsuńCo do portfela, to ja mam z Mango, już chyba ponad dwa lata i bardzo go lubię :) No nie wygląda już jak nowy, ale jest bardzo wygodny.
Ja również dostałam na Gwiazdkę szczoteczkę soniczną do zębów :) Jestem bardzo zadowolona, już po pierwszym myciu widziałam różnicę :)
Co do wyprzy w Douglasie, też skorzystałam :) Też wzięłam błyszczyk z Clarins, ale w innym odcieniu, 04 :) A tusz z Collistar kiedyś miałam i baaaardzo lubiłam, świetny jest, na pewno będziesz zadowolona.