piątek, 31 marca 2017

EPILACJA LASEROWA - MOJE WRAŻENIA PO SERII ZABIEGÓW. ODPOWIEDZI NA NAJCZĘŚCIEJ ZADAWANE PYTANIA

depilacja laserowa delux





Depilacja, czy... epilacja?
Niezrozumiałym zjawiskiem są dla mnie kosmetyczki, kosmetolodzy, lekarze, czy producenci kosmetyczni, którzy tych dwóch terminów używają zamiennie. Jest to nie tylko nieprofesjonalne i świadczące o braku podstawowej wiedzy z zakresu usuwania owłosienia, ale też wprowadzające w błąd klienta/pacjenta.
Jaka jest więc różnica między depilacją a epilacją? 
W dużym uproszczeniu depilacja daje krótkotrwałe efekty, a epilacja trwałe. Jednak to spory skrót myślowy. Epilacja to te metody. które pozwalają na usunięcie włosa wraz z korzeniem i cebulką. Dzięki temu włos nie odrośnie lub odrośnie po dłuższym czasie niż w przypadku depilacji. 
Depilacja, np. maszynką do golenia, jedynie ścina włos, skraca go o część wystającą poza skórę.

Dla kogo przeznaczony jest ten zabieg?
Dla wszystkich tych, którzy borykają się z problemem nadmiernego, niechcianego owłosienia. Dla wszystkich tych, dla których codzienne golenie maszynką jest udręką, zajmuje zbyt dużo czasu, a na dodatek powoduje podrażnienia. Dla wszystkich tych, którzy chcą cieszyć się idealnie gładką skórą.

Przeciwwskazania do zabiegu 
Nie każdy może poddać się epilacji laserowej, istnieje wiele przeciwwskazań. Wykluczeniem do zabiegu jest przede wszystkim:
  • - ciąża, karmienie piersią;
  • - skóra opalona zarówno naturalnie, jak i w solarium, czy za pomocą preparatów
  •     samoopalających;
  • - zażywanie leków i ziół światłouczulających;
  • - depilacja woskiem, pęsetą do 5-8 tygodni przed zabiegiem;
  • - choroba nowotworowa;
  • - opryszczka, zmiany wirusowe, bakteryjne i grzybicze w miejscu depilacji;
  • - bielactwo, łuszczyca, rybia łuska;
  • - rozrusznik serca
  • - uczulenie, podrażnienie, przerwana ciągłość skóry w miejscu objętym zabiegiem.
Ponadto zabieg będzie nieskuteczny w przypadku włosów bardzo jasnych, siwych i rudych.

Czy do zabiegu należy się specjalnie przygotować?
Tak. Należy zrobić co najmniej czterotygodniową przerwę w stosowaniu kremów/maści/kosmetyków z witaminą A, z witaminą C, z kwasami złuszczającymi.
Na minimum tydzień przed umówioną wizytą należy zrezygnować z stosowania peelingu w miejscu, które ma być objęte zabiegiem. Skórę musimy intensywnie nawilżać i nie narażać jej na podrażnienie. U mnie doskonale sprawdzała się maść Alantan Plus. 
Dzień przed zabiegiem, najlepiej wieczorem, golimy dokładnie włoski. Możemy to zrobić także w dzień zabiegu, bezpośrednio przed, ale wtedy ryzyko podrażnienia jest o wiele większe. 

A co po zabiegu?
Przede wszystkim nadal nawilżamy skórę i zapobiegamy jej podrażnieniu - ponownie polecam Alantan Plus, ale można do tego celu wykorzystać także Dermosan.
Obowiązuje zakaz opalania przez co najmniej dwa tygodnie. Saunę, basen i większą aktywność fizyczną powinniśmy sobie odpuścić na dwa/trzy dni.
Jeśli poddaliśmy działaniu lasera pachy, to przez dwa/trzy dni lepiej nie używać dezodorantu/antyperspirantu. Zdaję sobie sprawę, że może to być kłopotliwe, ale pachy zaczynają się pocić o wiele mniej po epilacji. 
Normalne jest lekkie zaczerwienie skóry i jej niewielki obrzęk. Mogą się także pojawić małe strupki, ale nie zdrapujemy ich! 
Kolejną epilację wykonujemy zwykle w odstępie czterech-ośmiu tygodni. W tym czasie nie usuwamy włosków pęsetą, woskiem, czy depilatorem.

Czy zabieg należy powtarzać?
Tak. Żeby pozbyć się wszystkich włosków, epilację należy kilkukrotnie powtórzyć. Liczba zabiegów w serii jest jednak kwestią indywidualną. Zależy między innymi od grubości i ilości włosów oraz ich barwy. Należy przyjąć, że waha się ona od czterech do dziesięciu zabiegów. 

Czy to boli?
Odczuwanie bólu to oczywiście kwestia indywidualna. Zanim wybrałam się na pierwszy zabieg, przeczesywałam Internet w poszukiwaniu odpowiedzi na to pytanie. Było to dla mnie istotne, ponieważ mam naprawdę bardzo niski próg bólu. Zwykle gabinety obiecują, że będzie "szybko, bezboleśnie i miło", ale rzadko okazuje się to prawdą. Na rozmaitych forach, blogach i portalach dowiedziałam się między innymi, że:
- "to w ogóle nie boli!"
- "jaki ból? To jak ukąszenie komara!"
- "trochę nieprzyjemnie, ale do wytrzymania, spokojnie..."
- "no... trochę bolało, ale to do zniesienia"


Pomyślałam sobie, że może nie będzie tak źle, w końcu nikt jakoś szczególnie się nie skarżył. Poszłam więc na pierwszy zabieg i...
Wy, którzy to przeszliście, macie rację: to nie ból. To cierpienie, droga przez mękę, okrutne tortury, piekło, katusze zdające się trwać wieczność. Był płacz i zgrzytanie zębów.
Nie pomogła maść znieczulająca, nie pomagały woreczki z lodem, którymi kosmetolog raz po raz mnie okładała. Na początku zabiegu tylko trochę szczypało, po chwili  parzyło, a później miałam wrażenie, że ktoś zwyczajnie razi mnie prądem. Przy niemal każdym "strzale"(to jak najbardziej adekwatne słowo) lasera wzdrygałam się i wierzgałam niczym rozjuszony koń. Wbijałam paznokcie jednej ręki w kozetkę, zęby zaciskałam na ramieniu drugiej ręki, żeby nie krzyczeć. Łzy napływały mi do oczu najpierw dość nieśmiało, ale po kilku minutach zaczęłam płakać. No dobra, to nie do końca był płacz. Będę z Wami szczera, ryczałam jakby mnie obdzierali ze skóry i jakby już nie było szansy na ratunek. Ze zniecierpliwieniem obserwowałam powoli przesuwające się wskazówki zegara. Miałam wrażenie, że czas płynie tam zdecydowanie wolniej. Jedynymi słowami, jakie byłam w stanie z siebie wydobyć, było błagalne: "długo jeszcze?"  Za każdym razem słyszałam, że jeszcze krótką chwilkę... Po skończeniu tych tortur jeszcze przez kilka minut dochodziłam do siebie, zanim się ubrałam. Mimo wszystko zdecydowałam się na kontynuowanie serii. Niestety nie otrzymałam naklejki "dzielny pacjent".
Łudziłam się, że z każdą kolejną wizytą będzie lepiej. Nie było.

Nie chcę tym opisem nikogo zrazić do epilacji laserowej. Jak już wspomniałam, mam wyjątkowo niski próg bólu. Jednak opisuję tu moje osobiste wrażenia i chcę być z Wami całkowicie szczera.

Czy warto?

Odpowiem krótko, mimo wszystko WARTO. Od zakończenia mojej serii zabiegów minęły dwa lata. Gładką skórą cieszę się do dziś :)

3 komentarze:

  1. The following, so writers attemptedto glean a bit via Staff Sky’s control media
    approach within the relaxation day, Brailsford accused a cyclingnews.com copy writer, Barry Ryan, involving “producing shit
    approaching [him]” after that informed him he or she was present rejected
    via pay attention in order to Froome for the reason that contest chief talked for
    you to box electric outlet. In which befell from a similar occurrence with
    all the website’s publisher Daniel Benson past from the tribe.
    - http://www.mototube.pl/yvafir

    OdpowiedzUsuń
  2. Tammy reached up and I swallowed hard against my quickening breath as her small fingers began working
    on my shirt. Early lactation wasn t exactly normal in a pregnancy
    but it wasn t unheard of.

    OdpowiedzUsuń

A co Ty o tym myślisz? :)