środa, 10 grudnia 2014

Kultowe kosmetyki cz. I

Istnieje w kosmetycznym świecie kilkanaście produktów, które na przestrzeni lat urosły do rangi kultowych, sławnych, legendarnych.
Większość z nas o nich słyszała. 
Niektóre z nich, przyznaję, to prawdziwe arcydzieła kosmetyczne, inne zaś stanowią bardziej uroczą ozdobę toaletki... Na nasze nieszczęście, cena wielu z tych kosmetyków potrafi zrujnować portfel przeciętnie zarabiającej, młodej kobiety ( za jaką się jeszcze uważam ;) ).
Do takich słynnych produktów zalicza się między innymi:

 1. Perfumy Chanel No.5
 2. Puder Givenchy Prisme, czyli tak zwane "Pryzmy"
 3. Serum Estee Lauder, Advanced Night Repair
 4. Pomadka Chanel Infrarouge, w kolorze intensywnej czerwieni
 5. Rozświetlacz YSL, Touche Eclat
 6. Guerlain Meteorites, czyli "kulki"
 7. Baza pod makijaż Benefit, Porefessional
 8. Błyszczyk Lancome, Juicy Tube
 9. Podkład Estee Lauder, Double Wear
10. 3 Steps Skin Care, Clinique

Dziś napiszę kilka słów o bazie pod makijaż Benefit Porefessional

Od lat czytałam i słyszę na jej temat zarówno peany pochwalne (czy mogą być peany niepochwalne???), ale też ostre słowa krytyki. Wiele recenzentek entuzjastycznie zapewniało- "ta baza daje efekt PhotoShopa!!!", inne w tym czasie przeklinały i żałowały kupna "badziewia, które zupełnie nic nie robi a kosztuje krocie".
Słynnej bazy używałam przez ponad rok. Zdążyłam wyrobić sobie na jej temat zdanie.


1. Zadanie podstawowe
Sam producent zbyt wylewny w opisie nie jest, co mnie akurat w tym przypadku odrobinę dziwi. Brak wielkich obietnic i wzniosłych słów. Na bank pisał to mężczyzna ;)
Baza ma zmniejszać widoczność porów. Nie likwidować je- jak wiele użytkowniczek oczekiwało(nie wiem dlaczego?). Producent pisze jasno- minimalizuje widoczność porów.
I według mnie baza bardzo dobrze sobie z tym radzi. Nie jestem, co prawda, posiadaczką "kraterów", ale też takie osoby powinny rozwiązania swojego problemu szukać głównie u dermatologa, nie w Sephorze.
Makijaż na bazie trzyma się caluuuutki dzień i wygląda estetycznie. Podkład genialnie się na niej rozprowadza. Moje suche skórki przestają być widoczne. Pory faktycznie są o wiele mniej widoczne, w moim przypadku praktycznie wcale ich nie widać.
Ponadto twarz ładnie wygląda po samym tylko nałożeniu bazy i lekkim przypudrowaniu.
Delikatnie wygładza, tuszuje zaczerwienienia, matowi skórę, a przy tym nie wysusza.
Dobrze współpracowała z różnymi podkładami używanymi przeze mnie. Zarówno wiosną, latem jak i przy obecnych warunkach pogodowych dobrze nam ze sobą.

2. Zapach
Ledwie wyczuwalny, delikatny i przyjemny.

3. Konstystencja
Lekka, lecz zbita konsystencja- łatwo wydobywa się ją z tubki i równie łatwo aplikuje na twarz.

.


4.  Skład: Cyclopentasiloxane, Dimethicone, Dimethicone/Vinyl Dimethicone Crosspolymer, Isononyl Isononanoate, Silica, Dimethicone Crosspolymer, Isododecane, Phenoxyethanol, Polymethyl Methacrylate, Titanium Dioxide (CI 77891), Cyclohexasiloxane, Tocopheryl Acetate, Fragrance(Parfum), Mica, Iron Oxides (CI 77492), Limonene, Iron Oxides (CI 77491), Iron Oxides (CI 77499), Triethoxycaprylylsilane, BHT.

Nie trzeba być chemikiem, żeby to stwierdzić- nie mamy tu naturalnego składu ;)
Baza jednak nie zrobiła mojej cerze krzywdy.

5. Wydajność
Bez zastrzeżeń. Wystarczy niewielka ilość bazy, by pokryć nią całą twarz i uzyskać porządany efekt.
Baza nie jest produktem, którego powinnyśmy używać w codziennym makijażu, raczej kosmetykiem na "specjalne" okazje.

6. Dostępność
Polecam kupowanie TYLKO w sprawdzonych miejscach, a dokładniej w SEPHORA, na  LOOK FANTASTIC, czy FEELUNIQUE. W Internecie jest maaasa podróbek tej bazy, a podróbkom mówimy: NIE!

7. Cena
Największa wada tego produktu. Baza kosztuje w Sephorze  159zł/22ml. Co prawda, co jakiś czas są VIPy i inne zniżki, ale mimo wszystko uważam, że cena jest dość wysoka.

Nie wiem, czy zdecydowałabym się kupić ten produkt bez wcześniejszego porządnego przetestowania. Pewnie nie. Szukam czegoś w niższej cenie, co zagwarantuje mi podobny efekt.


Podsumowując:

Bazę Benefit Porefessional uważam za bardzo dobry produkt, do którego będę wracać, jeśli nie znajdę tańszego zamiennika. Ze względu na cenę, radzę jednak każdemu, kto chce ją nabyć w "ciemno", wcześniejsze przetestowanie w perfumerii lub kupno zestawów świątecznych Benefit, w których (w uroczych opakowaniach) znajdują się miniatury produktów, między innymi tej bazy.



Używacie baz pod makijaż? Macie w swoich zbiorach coś godnego polecenia?

71 komentarzy:

  1. ooonie wiedziałam, że można kupić takie miniaturki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można :) Są różne wersje- z bazą, tuszem, różem/bronzerem/rozświetlaczem, cieniami :)

      Usuń
  2. Jako że lubię produkty Benefit, kilkakrotnie zastanawiałam się nad tą bazą. Przed ostatecznym zakupem odstrasza mnie trochę skład, bardzo silikonowy ;-)
    Czy nie masz uczucia zapchania?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się trochę obawiałam... Moja cera lubi reagować niespodziankami po nowych podkładach/bazach/kremach. Tu jednak nie było tego efektu, a używałam jej bardzo często :) Jednak każda cera będzie reagować inaczej- nie ręcze za zadowolenie ;)

      Usuń
    2. Oczywiście :-) Najlepiej poproszę przy następnej okazji o tester :-)

      Usuń
    3. Kiedyś głupio mi było poprosić w perfumerii o próbkę/tester.. sama nie wiem czemu. Teraz staram się już nie robić zakupów droższych produktów bez wcześniejszego sprawdzenia ich :)

      Usuń
  3. Nie znam tego produktu, ale dla mnie niestety jest zbyt drogi i wątpię, żebym kiedykolwiek miała go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam udział w konkursach Benefit... często je ostatnio organizują(nawet teraz jakiś jest) i można wygrać naprawdę fajne nagrody :)

      Usuń
    2. Może kiedyś będę bogata i zorganizuję konkurs, gdzie do wygrania będą produkty Benefit :D

      Usuń
  4. Mialam kiedys probke tej bazy, ale juz nie za bardzo pamietam jaka byla. W sumie porow to ja nie mam jakichs wielkich czy cos. Idrobine kolo nosa. Bardzo dobrze napisalas. Czasami ludzie recenzuja produkt pod katem wlasciwosci, ktorych producent nie obiecuje i wtedy mamy w sieci setki recenzji produktow od ktorych oczekuje sie zbyt wiele, sa dla innej grupy wiekowej a ktos pisze, ze nie dzialaja itp itd :-) fajna bardzo ta Twoja recenzja. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, każdy ma prawo do swojej opinii, każdy ma swoje odczucia, ale niechże będą sprawiedliwe. Mam wrażenie, że niektórzy oczekują od kosmetyków istnych cudów, a to oczywiście jest niemożliwe. Zmarszczki nie znikną magicznie, włosów na głowie nie przybędzie w poczwórnej ilości, balsam wyszczuplający nie zrzuci za nas kilogramów, a krem do biustu nie powiększy go o rozmiar, czy dwa. Dziękuję :*

      Usuń
  5. ohohoho nie wiem czy mi wstyd ale ja nie wszystkie znam ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jasne, że powinno być Ci wstyd :D Jak Ty się teraz pokażesz na urodowo-blogowej dzielni? :D

      Usuń
  6. fajna "kultowa" lista
    ja bym dodala beayty flash balm clarins'a
    co do benefitu- nie mialam jeszcze okazji zapoznac się z tą bazą, ale kto wie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tych "kultowych", jak napisałam, jest znacznie więcej, wymieniłam tylko 10 dla przykładu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. 1 kompletnie nie dla mnie, nie moje zapachy i dodatkowo wszystko za drogie :D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami za jakość musimy trochę zapłacić ;)

      Usuń
  9. Bazy używam od wielkiego dzwonu, więc raczej nie byłaby to najlepsza inwestycja, bo zwyczajnie by się marnowała ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ważne, żeby nie kupować czegoś, co marnowałoby się w szafce ;)

      Usuń
  10. Przyznam szczerze, że nie znam tych produktów u Ciebie o nich pierwszy raz słyszę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serio? Nawet Chanel 5? :)

      Usuń
    2. źle napisałam (bo powinnam na pisać, że nie znam tego produktu/ a nie produktów) chodziło mi o ten produkt, który opisałaś czyli "Benefit Porefessional"

      Usuń
  11. Ciekawy produkt, ale fakt, cena trochę mnie powaliła na łopatki :) Może kiedyś przy większych budżetach będzie mnie na nią stać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie cena nawet po zniżce wciąż jest dość wysoka :(

      Usuń
  12. Lubię tą bazę ale sięgam po nią rzadko, mam wrażenie , ze makijaż nałożony na nią robi mi efekt maski na twarzy:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a próbowałaś nakładać ją na podkład? :>

      Usuń
  13. Rzadko robię makijaż i dobrze, bo pewnie zbankrutowałabym na kosmetykach tego typu :D trudno nie znać większości z tych produktów, ale raczej mało kto może sobie pozwolić na zakup ich wszystkich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy ja wiem... bogaczy nie brakuje :D

      Usuń
  14. Nie miałam tej bazy.
    A jeśli chodzi o te kultowe kosmetyki...jak dla mnie Chanel no.5 OKROPNIE śmierdzi. Nie wiem czym tu się zachwycać :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To również nie mój typ, jeśli o perfumy chodzi :)

      Usuń
  15. Szkoda że baza jest taka droga ;/

    OdpowiedzUsuń
  16. Muszę sobie tę bazę zapamiętać i jak już kiedyś będę sławna i bogata to ją kupię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Generalnie widzę dwie opcje... Jeśli dalej będziesz wrzucać na bloga takie posty, jak ten ostatni to:
      a) zostaniesz sławna i baaardzo bogata,
      b) zainteresuje się Wami opieka społeczna :D

      Usuń
  17. jamam z heana oil freee jest swietna: ]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam jeszcze żadnego produktu z Hean, a ciągle ktoś je poleca :)

      Usuń
  18. Nie używałam tego produktu, ale faktycznie cena nie jest zachęcająca. Do zmniejszania widoczności porów używam kremu Bioderma Sebium Pore Refiner, który całkiem nieźle sprawdza się w tej roli, a jest sporo tańszy :) Polecam wypróbowanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam na temat tego kremu już kilka pochlebnych opinii :)

      Usuń
  19. Rzeczywiście - cena może odstraszyć, ale po przeczytaniu tak profesjonalnej opinii nie pozostaje nam chyba nic innego jak wybrać się do Sephory i zaryzykować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chociaż w moim mieście jest tylko Douglas, a do Sephory niezbyt często mam okazję zawitać, to zawsze jestem tam miło obsłużona. Panie chętnie dają/robią próbki, ewentualnie można poprosić, żeby nałożyły Ci bazę na twarz :) Nie polecam kupowania w ciemno

      Usuń
  20. Zastanawiam się cały czas nad jej zakupem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie będę kusić ;) Przetestuj sobie najpierw

      Usuń
  21. Cena jest faktycznie dość wysoka...masz rację, że nie należy kupować drogich kosmetyków bez wcześniejszego przetestowania. Może uda nam się upolować próbkę ;)
    już dołączyłyśmy do grona Twoich obserwatorów.
    super blog, będziemy tu chętnie wracać!!!
    zapraszamy także do siebie,
    będzie nam bardzo miło, jeśli również dołączysz do grona naszych obserwatorów!
    pozdrawiamy ;)

    Alicja i Magda

    OdpowiedzUsuń
  22. Absolutnie, nie zniechecaj sie! Tam jest super tylko po prostu badz ostrozna i trzymaj wszystkie swoje rzeczy w bezpiecznym miejscu ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za radę, zawsze staram się trzymać na wyjazdach klucze/pieniądze/karty/dokumenty w wewnętrznych kieszeniach kurtki/bluzy :)

      Usuń
  23. nie używałam, ale trochę cena odstrasza mimo kuszącej recenzji...
    fajny blog, ciekawe posty z pewnością będe zaglądać tu częściej..obserwuję!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może kiedyś znajdę dobry, tańszy zamiennik... :)

      Usuń
  24. mnie jakoś ta baza nie kusi,ale dziewczyny z amerykańskiego Yt to tylko jej używają :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawdą jest, że wiele dziewczyn z amerykańskiego YT ma nawiązaną współpracę z Benefitem i z tego to też może wynikać ;)

      Usuń
  25. Nigdy jej nie miałam i pewnie ze względu na jej wysoka cene nigdy jej miec nie będe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może szczęście się do Ciebie uśmiechnie w jakimś losowaniu? A może wcale, by Ci nie podpasowała ta baza :)

      Usuń
  26. Cena troszeczkę boli. Dlatego lepiej w ciemno nie kupować pełnowymiarowego produktu, a wynaleźć próbki - wiadomo, każdemu co innego służy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena daje po kieszeni, to fakt. Dlatego warto celować w promocje :)

      Usuń
    2. Właśnie. Dobrym rozwiązaniem jest też zaopatrzenie się w jakiś zestaw, które wypuszcza Benefit.

      Swoją drogą - nie jestem zwolenniczką Chanel No.5.

      Usuń
    3. Oj Piątka i mnie nie leży... za to inne zapachy Chanel bardzo lubię :)

      Usuń
  27. I'll immediately seize your rss as I can't to find your email subscription link or e-newsletter service.
    Do you have any? Please allow me know in order that I could subscribe.
    Thanks.

    Here is my blog :: Paznokcie

    OdpowiedzUsuń
  28. mialam ją kiedys w probce ale nie spisala się :) http://madziakowo.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. nie uzywam bazy, jednak co raz czesciej sie zastanawiam czy na jakies specjale okazje by mi sie nie przydala, myslalam wlasnie o tej waham sie tez nad smashboxem i juz tak od miesiaca czy dwoch mysle i nie moge wybrac ;p

    OdpowiedzUsuń
  30. I delight in, cause I found exactly what I
    used to be taking a look for. You've ended my 4 day long hunt!
    God Bless you man. Have a nice day. Bye

    my web page best dating sites

    OdpowiedzUsuń
  31. Chciałabym otworzyć swój salon kosmetyczny i zastanawiam się nad tym gdzie kupić parafiniarki . Wiem jednak, że jest to bardzo duża inwestycja i sporo pieniędzy musiałabym wydać za jednym razem. Z drugiej strony i tak wyjdzie mi to taniej, niż miałabym kupować każde urządzenie z osobna... Gdzie najlepiej szukać takich sprzętów? Czy możecie polecić jakąś hurtownie? Czy warto zamawiać przez Internet?

    OdpowiedzUsuń

A co Ty o tym myślisz? :)